po trzech dniach blakania sie po saharze naprawde zapragnalem coca coli. Od dwoch dni siedze w miasteczku Zagora w dolinie rzeki Draa, na okolo palmy daktylowe, kafejki internetowe bary i restauracje a ja lecze ztyrane nogi- otarcia obdarcia i odciski. Czas na nowe buty.
After three days of wandering in sahara in am taking my rest in a city of Zagora which is preety touristic, i heal my legs and feet that suffered a lot in the last days, it is time for new shoes. Drinking avocado-manana milch shake gives back the life.
more pics / wiecej fot ;

kwiecień 5, 2009 o 8:19 pm |
hejka
masz plan kiedy wracasz?
kwiecień 6, 2009 o 7:56 am |
Dobrze to czytać wszystko. Za rzadko tu zaglądam widzę, a warto. Zdjęcia, opisy – inny świat. Do zobaczenia Cyprian gdzieś tam. Zawsze dobrych dróg.