kiedy za horyzontem znikla kopalnia zlota znalazlem sie w nieograniczonej przestrzeni; do okola tylko kamienie piach i wzniesienia; od czasu do czasu jakies drzewo: przypadkiem dosakies dzwieki lupania czegos; podorzajac tym sladem doszedlem do domu: widac zadbany ale po przestaniu 10 minut na przeciw jasne bylo ze nikogo tam aktualnie nie ma: pozostal nocleg pod gwiazdami; a kakretniej w jamie ziemnej w korycie starej wysuszonej rzeki
a wiecej zdjec tu :
more pics :
